4 listopada 2019 roku świat obiegła informacja, że Steve Easterbrook został zwolniony ze stanowiska dyrektora generalnego McDonald’s, w związku z romansem z podwładną/ym. Media na całym świecie podchwyciły temat. Czy McDonald’s musiał wykonać tak drastyczny ruch?

Co wiemy o byłym prezesie McDonald’s?

Easterbrook był rozwiedziony, a romans był za zgodą obu stron, więc nie ma mowy o żadnym naruszeniu granic.  Notowania firmy w czasie, kiedy zarządzał nią Easterbrook wzrosły o 95%! Dlaczego więc sprawa odbiła się tak szerokim echem?

Easterbrook zaczynał swoją karierę od zarządzania jedną z restauracji McDonald’s w Wielkiej Brytanii. Świetnie wpisuje się to w schemat pięcia się po drabinie awansów, tak promowany przez organizację. Na stanowisko prezesa awansował w 2015 roku i od tego czasu akcje McDonald’s konsekwentnie rosły. Jego kariera rozwijała się: był kreatywny, skuteczny i cieszył się sympatią jako przełożony. Odnajdywał się w kampaniach marketingowych firmy, chętnie fotografując się z celebrytami. Jednocześnie ciężko pracował, wdrażając nowe rozwiązania, dzięki którym zostawiali konkurencję daleko w tyle. Brzmi, jak właściwy człowiek na właściwym miejscu, prawda?

Dlaczego więc organizacja decyduje się pozbyć pracownika, który był skutecznym managerem i do tego wymarzoną twarzą dla tej organizacji? Przez zwykły romans?

Romans czy molestowanie seksualne

Co istotne w tej historii, McDonald’s podkreśla, że nie było tu mowy o molestowaniu seksualnym. Molestowanie to każde nieakceptowane przez odbiorcę zachowanie, które dotyczy płci lub ma charakter seksualny, a jego celem jest upokorzenie kogoś, naruszenie jego godności, przekroczenie granic. Tak, nawet flirt, czy niechciany komplement mogą być odbierane jako molestowanie seksualne. Kiedy sprawa wyszła na jaw rada nadzorcza firmy w trybie natychmiastowym przeprowadziła wewnętrzne śledztwo. Dzięki niemu ustalono, że relacja między prezesem a jego podwładną/ym, odbywała się za zgodą obu stron, czyli można wykluczyć molestowanie seksualne. Głównym wątkiem, który pojawia się w mediach odnośnie tej sprawy jest podkreślany przez koncern brak akceptacji dla relacji przełożony/a- podwładny/a. Firma z góry zakłada, że naruszają one politykę firmy.

Na kłopoty kodeks etyki i wewnętrzne procedury

McDonald’s deklaruje, że cała sprawa rozegrała się na przestrzeni zaledwie kilku dni. Co zrobili dobrze?

  • Zareagowali szybko i zdecydowanie
  • Otwarcie komunikowali problem, pokazując jednocześnie jego rozwiązanie
  • Użyli wewnętrznych procedur
  • Odnieśli się do wartości firmy
  • Zadbali o anonimowość pracownika, którego dotyczył romans z prezesem – nie ujawniono płci, ani żadnych danych osobowych tej osoby;
  • Easterbrook wysłał maila do pracowników, w którym mógł podziękować za współpracę, jak i odnieść się do sprawy, czyli kolejny przykład jawnej komunikacji

 

Reakcja McDonald’s świadczy więc o tym, że ważniejsze od zysków są dla nich transparentne relacje w firmie oraz podążanie za wartościami, wpisanymi w ich Zbiór Zasad Etyki Zawodowej:

  1. Ray Kroc, założyciel McDonald’s Corporation, jeszcze w latach 50-tych ubiegłego wieku mówił: Fundamentami naszej całej działalności są nasza etyka, prawdomówność i niezawodność.
  2. Firma dalej rozwijała kodeks etyczny i na samym początku tego dokumentu możemy przeczytać, że: w McDonald’s rozmawiamy uczciwie, otwarcie i słuchamy ze zrozumieniem. Nie stronimyod zadawania trudnych pytań i podnoszenia drażliwych kwestii
  1. Podkreślana jest rola kadry kierowniczej i jej szczególne zaangażowanie: Pracownicy nadzorujący inne osoby są obdarzani zaufaniem i wywierają wpływ na innych pracowników. Dlatego też, zgodnie ze Zbiorem Zasad Etyki Zawodowej, są szczególnie zobowiązani do zapewnienia zgodnego z zasadami etycznymi środowiska pracy i dawania dobrego przykładu

 

  1. Kadra kierownicza musi komunikować się z pracownikami w sposób otwarty i dwustronny.

 

Natychmiast po zwolnieniu Easterbrooka akcje McDonald’s spadły o 2%, jednak działanie firmy mówi nam: „to nieważne, to tylko pieniądze”. Być może stracili część zysków, prawdopodobnie jednak zyskali coś znacznie cenniejszego, postępując z deklarowanymi przez siebie wartościami: zaufanie pracowników.

Jestem przekonana, że przykład postępowania McDonald’s zostanie z nami na długo. Będzie przypominał nam, że odwaga w otwartym komunikowaniu się i ‘niezamiatanie spraw pod dywan’ są najlepszą inwestycją w budowanie marki i przyjaznego miejsca pracy.